Nowe zastosowanie znanych substancji

Udało się nam opracować coś zupełnie nowego ze znanych substancji

— mówi dr Dorota Kida, laureatka II nagrody w V edycji Lidera Nauk Farmaceutycznych.

Co to za nowość?
Plastry stomatologiczne stosowane w chorobach przyzębia.

A te znane substancje?
Żelatyna i celuloza.

Proszę powiedzieć o tych opatrunkach coś więcej.
Jest to porowata gąbka, miękka i elastyczna, łatwo ją dopasować do kształtu kieszonki, czyli do miejsca, gdzie gromadzą się bakterie i toczy się proces zapalny, powodując oddzielanie dziąsła od korzenia zęba. Można ten opatrunek przyciąć, nadać mu pożądany kształt, dopasować wielkość do kieszonki. I dzięki niemu aplikować ten sposób substancję leczniczą, w badaniu był to metronidazol. Szczelne przyleganie opatrunku do dziąsła bierze się z adhezji. Dzięki temu dobrze się on trzyma, nie wypłukuje się, a zawarta w nim substancja czynna jest w pełni absorbowana. Ponadto, nie trzeba tego opatrunku usuwać, ponieważ samoistnie ulega rozmyciu.

Czy to znaczy, że dłuto i wiertło w leczeniu chorób przyzębia pójdą w zapomnienie?
To oznacza alternatywę dla mechanoterapii w leczeniu chorób przyzębia. Z klinicznego punktu widzenia terapia mechaniczna jest metodą daleką od doskonałości. W wyniku jej zastosowania mogą nastąpić recesja dziąseł, ich uszkodzenie i obniżenie, a także utrata tkanki zębnej i wzrost nadwrażliwości zębów. Ponadto, metoda ta nie gwarantuje wyeliminowania bakterii beztlenowych z głębokich kieszeni i przestrzeni międzykorzeniowych. Pozostałe mikroorganizmy mogą więc stanowić rezerwuar patogennych dla przyzębia drobnoustrojów, zdolnych do ponownej kolonizacji.
Komfort, a właściwie brak komfortu pacjenta w leczeniu chorób przyzębia to sprawa oddzielna i priorytetowa dla prowadzonych badań.

Tytuł Pani pracy doktorskiej to Zastosowanie polimerów pochodnych celulozy w opatrunkach stomatologicznych do miejscowego stosowania. Jak Pani powiedziała, celuloza i żelatyna to znane substancje?
I to od dawna. Opatrunki żelatynowe są powszechnie stosowane po interwencjach chirurgicznych. poprawiają proces gojenia i regeneracji tkanek, a ponadto zabezpieczają rany przed zakażeniem. Żelatyna jako naturalne białko stosowana jest również w technologii biodegradowalnych matryc wykorzystywanych w inżynierii tkankowej. Natomiast wybrane pochodne celulozy to biozgodne, błonotwórcze związki wielocząsteczkowe, które regulują konsystencję i zwiększają lepkość opracowywanych form leków.

Nowe zastosowanie znanych substancji

Na czym polega nowość w Pani badaniach? „Trafny i oryginalny wybór tematyki badawczej, wysokie walory merytoryczne i praktyczne badania, projekt optymalnie wpisany w obecne trendy rozwiązań technologicznych stosowanych w periodontopatii”. To z recenzji Pani pracy doktorskiej.
W stomatologii nie ma opatrunków w formie gąbki stricte aplikowanej do kieszeni przyzębnej ani podawanych za jej pomocą antybiotyków. Ich opracowanie to właśnie efekt naszej pracy. Zawsze podkreślam ? i teraz także chciałabym to zrobić ? że jest to zasługa całego zespołu badawczego. W końcowej fazie badań bardzo pomogli nam lekarze ? stomatolodzy z Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego naszego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. To oni pokazali nam, jak ten koncept sprawdza się w praktyce, w konfrontacji z potrzebami pacjentów. Dla mnie osobiście była to wielka wartość w prowadzeniu prac badawczych.

Jaka jest ocena tych plastrów z klinicznego punktu widzenia?
W badaniach stwierdziliśmy, że nastąpiła poprawa parametrów klinicznych: zmniejszyły się zarówno krwawienie z badanych kieszonek przy zgłębnikowaniu, jak i liczba bakterii periopatogennych, odpowiedzialnych za utrzymywanie zapalenia, w kieszonkach przyzębnych. Można więc wnioskować, iż dokieszonkowa aplikacja metronidazolu w opracowanym nośniku miejscowym jest cennym uzupełnieniem klasycznego leczenia zapalenia przyzębia. Może to też być alternatywa dla ogólnoustrojowego podawania antybiotyków w zaleceniach periodontologicznych.

Gdzie w tej chwili jest projekt przedstawiony w Pani pracy doktorskiej?
W kolejnej fazie badań. Jak się okazało, uzyskane rezultaty mają duży potencjał. Wykorzystujemy więc teraz naszą wiedzę i doświadczenia do dalszych prac badawczych nad zastosowaniem porowatych matryc jako nośników dla substancji czynnych. Natomiast dla opatrunków stosowanych miejscowo w stomatologii przygotowujemy zgłoszenie patentowe.

W konkursie Lider Nauk Farmaceutycznych profesorskie jury pod przewodnictwem prof. Janusz Pluta, prezesa Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, przyznało Pani drugą nagrodę za aplikacyjność badań. Czym jest dla Pani to wyróżnienie?
Potwierdzeniem i sprawdzianem tego, że wyniki pracy naukowej mają wartość praktyczną. Konkurs Lider Nauk Farmaceutycznych jest dla naszych osiągnięć, przedstawionych w pracach doktorskich, świetną okazją do promocji. Nie chcemy, aby nasze projekty leżały w szufladach.

 

Rozmawiała Ewa Ostrowska. Wywiad ukazał się pierwotnie w „Gazecie Farmaceutycznej” nr 12/2018.