Potrzebujemy najlepszych rozwiązań

Rozmowa z dr n. farm. Renatą Pawlak-Morką, dyrektor rozwoju produktów Gedeon Richter Polska, Jurorką w Komisji Konkursowej VI edycji.

 

Dlaczego Gedeon Richter zdecydował się być partnerem konkursu ?Lider Nauk Farmaceutycznych??

Od wielu lat staramy się wspierać polską naukę, współpracując zarówno z uniwersytetami medycznymi, jak i innymi jednostkami naukowymi działającymi w sektorze farmaceutycznym. Gedeon Richter inwestuje w rozwój nauki, a zaangażowanie w badania stanowi dla firmy priorytet. Powyższe cele idealnie wpisują się w pomysł konkursu. Jako jego wyłączny partner mamy możliwość pozyskania w przyszłości wyśmienitej kadry naukowej w charakterze naszych potencjalnych pracowników. Możemy na bieżąco śledzić trendy w nauce oraz weryfikować możliwość zaimplementowania pewnych rozwiązań dla potrzeb przemysłu farmaceutycznego. Właśnie dlatego pięć lat temu postanowiliśmy wziąć udział w konkursie organizowanym przez ?Gazetę Farmaceutyczną?.

Czy spełnia on Państwa oczekiwania?

Jak najbardziej. Dostęp do najnowszej, unikatowej wiedzy umożliwia nam znacznie szybszy rozwój. Jako pierwsi mamy szansę zapoznać się ze szczegółowymi wynikami badań, przeanalizować je i wykorzystać w naszych laboratoriach. Potrzebujemy najlepszych rozwiązań zarówno w bieżącej produkcji, jak i we wdrażaniu nowych, innowacyjnych produktów na rynek. Stąd tak ważna  jest dla nas aplikacyjność polskiej nauki.

Aplikacyjność to słowo klucz w tym konkursie?

Tak. Dla nas, jako przedstawiciela przemysłu farmaceutycznego, oznacza ona przede wszystkim możliwość wykorzystania dorobku polskich naukowców do rozwoju oraz produkcji komercyjnej produktów leczniczych uzupełniających nasze obecne portfolio. Zależy nam, aby opracowywane
w naszych laboratoriach produkty wykorzystywały różnego rodzaju innowacyjne i zaawansowane rozwiązania technologiczne, skutkujące dopuszczeniem ich do obrotu nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach.

Czy jakieś rozwiązanie zaprezentowane w konkursie zaistniało już w przemyśle?

Jedna z wyróżnionych prac ma na to szansę, na razie jest to etap wstępny. Od uruchomienia współpracy pomiędzy jednostkami naukowymi a firmą Gedeon Richter do opracowania nowego produktu
w laboratoriach potrzeba kilku lat.

Zasiada Pani w komisji konkursowej, ma Pani kontakt z autorami prac. Czy coś Panią w nich zaskoczyło?

Nasi laureaci mają świetną wiedzę teoretyczną na temat rozwoju produktów leczniczych na poziomie laboratorium. Natomiast dużym zaskoczeniem bywa dla nich fakt, że produkty te przed dopuszczeniem do obrotu muszą przejść wiele faz: badań jakościowych i klinicznych, procedur prawnych, wymagań związanych z dobrą praktyką wytwarzania itp. Dlatego gdy trafiają do nas na staże, często okazuje się, że wiedza praktyczna, związana z produkcją środków leczniczych, jest dla nich pewnym wyzwaniem. Może należałoby więc coś zmienić w programach nauczania? Na niektórych uczelniach studenci uczą się o technologii postaci leku oraz farmacji przemysłowej, ale to wciąż w mojej ocenie za mało.

W jakim miejscu jest teraz światowy przemysł farmaceutyczny?

Idzie w kierunku wysoce zaawansowanych technologii, tj. nanotechnologii czy biotechnologii. Procesy produkcji wykorzystujące proste technologie farmaceutyczne, oparte na substancjach z grupy BCS I, będą powoli się kończyły. Głównych przyczyn negatywnego trendu dla tej grupy leków możemy upatrywać w niskich barierach wejścia do sektora, a co za tym idzie ? stale wzrastającym otoczeniu konkurencyjnym. Od kilku już lat zaczynają przeważać coraz to nowsze, wysokospecjalistyczne technologie, trudne do opracowania oraz wymagające wysokich nakładów inwestycyjnych. Powyższe zmiany powodują znaczące podwyższenie barier związanych z wejściem na rynek, w szczególności dla stosunkowo małych firm farmaceutycznych. Stąd też niewielka konkurencja na rynku w tym obszarze dla dużych koncernów farmaceutycznych. Wystarczy tylko spojrzeć na listę najlepiej sprzedających się w ostatnich dwóch latach produktów leczniczych wydawanych na receptę i ich dynamikę.

Kto wygra?

Firmy, które mają duży potencjał, czyli wysokospecjalistyczną kadrę, rozbudowane zaplecze naukowe i infrastrukturę produkcyjną przygotowaną do wdrażania najnowszych technologii. One spiją śmietankę w branży farmaceutycznej i będą w stanie konkurować z podmiotami, które wchodzą na rynek z coraz to nowszymi pomysłami czy innowacjami.

Jak na tym tle wypada nasz kraj?

Polska nauka i farmacja są na bardzo wysokim poziomie. Niestety, kuleje jeszcze współpraca pomiędzy nauką a przemysłem, co jest zjawiskiem powszechnym w krajach Europy Zachodniej czy w Stanach Zjednoczonych. Dlatego też pozycja wyłącznego partnera konkursu ?Lider Nauk Farmaceutycznych? była i jest dla firmy Gedeon Richter bardzo ważnym elementem wspierającym współpracę w tym zakresie i stanowi punkt wyjścia do dalszej kooperacji ze środowiskiem naukowym.

Czy ktoś z laureatów związał się z firmą Gedeon Richter zawodowo?

Do tej pory nie, ale niewykluczone, że tak się stanie. Dawniej absolwent studiów doktoranckich był niekiedy odbierany jako zagrożenie dla kadry menedżerskiej i trudno mu było znaleźć pracę
w przemyśle farmaceutycznym. Obecnie coraz więcej pracowników, szczególnie w obszarze badań i rozwoju, ma tytuł doktora nauk farmaceutycznych bądź medycznych, co mnie osobiście bardzo cieszy. Aktualnie posiada go prawie połowa mojego zespołu menedżerskiego.

Kto ma szansę zdobyć tytuł Lidera?

Główne kryteria konkursu to innowacyjność i aplikacyjność. A zatem z jednej strony innowacje,
z drugiej możliwości zaimplementowania konkretnych rozwiązań w hali produkcyjnej. Dla uczestników konkursu stwarza to okazję do poszerzenia wiedzy technologicznej, medycznej, regulacyjnej i tej związanej z własnością intelektualną. Zwycięzca ma możliwość odbycia trzymiesięcznego stażu
w jednostce rozwojowej Gedeon Richter w Polsce lub też pobytu w naszej centrali w Budapeszcie. To konkurs unikatowy, dający olbrzymie możliwości rozwoju. Warto wziąć w nim udział.