Od sierpika pięciolistnego do doktoratu i dalej…

Od sierpika pięciolistnego do doktoratu i dalej…

Rozmowa z dr n. farm. MONIKĄ MORĄG, laureatką wyróżnienia specjalnego I edycji Konkursu Lider Nauk Farmaceutycznych, wykładowcą w Katedrze i Zakładzie Naturalnych Surowców Leczniczych i Kosmetycznych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Pani trzymiesięczny staż w firmie Gedeon Richter, partnera Konkursu ?Lider Nauk Farmaceutycznych?, organizowanego przez ?Gazetę Farmaceutyczną? właśnie się zakończył. Była to nagroda za wyróżnienie pracy doktorskiej na temat właściwości kosmetycznych ekstraktu z liści sierpika pięciolistnego w pielęgnacji skóry z przebarwieniami. Zanim powiemy o sierpiku, zapytam: jak było na stażu?

Weszłam w inny świat. Nauka jest moim świadomym wyborem, sposobem i rytmem życia. W firmie Gedeon Richter, dane mi było poznać to, co dla tego światowego koncernu farmaceutycznego jest charakterystyczne: wprowadzanie modeli teoretycznych do produkcji przemysłowej. Laboratorium Badawczo-Rozwojowe, Laboratorium Analityczne, Laboratorium Form Leków. To zupełnie nowe i cenne dla mnie doświadczenie pokazujące, że blisko może być od badań naukowych do praktyki.

Pójdzie pani tą drogą?

Dziś ją rozpoznaję. W firmie spotkałam się z wielką otwartością. Na wstępie zapytano, jakie są moje oczekiwania, jakie procesy badawczo-technologiczne chciałabym poznać. Za tę porcję wiedzy, którą otrzymałam chciałabym szczególnie podziękować mojemu opiekunowi, panu dr. Pawłowi Rakowskiemu, kierownikowi Działu Medycznego Gedeon Richter. Pani Aneta Grzegorzewska, dyrektor PR, przed zakończeniem stażu zapytała, jak oceniam te trzy miesiące, jakie mam uwagi.

Co pani odpowiedziała?

Że było za krótko. Ale mogę zdradzić: będzie wisienka na torcie. Zaproszona zostałam do odwiedzenia centrali firmy w Budapeszcie i Zakładów Biotechnologicznych w Debreczynie, a to jest szczególnie bliskie moim naukowym zainteresowaniom biologią molekularną.

No i jesteśmy przy nauce. Skąd wziął się sierpik pięciolistny pod pani szkiełkiem i okiem?

W sensie dosłownym z uniwersyteckiego Ogrodu Katedry i Zakładu Roślin Leczniczych i Kosmetycznych. Nasiona przywieziono z Azji i z nich wyhodowano okazały krzak o pięknych liściach, które były jeszcze niezbadanym, ale potencjalnym źródłem substancji czynnej o istotnym znaczeniu w tworzeniu preparatów wybielających przebarwienia skórne. W badaniu wykorzystano 310 g wysuszonego i rozdrobnionego surowca. Praca doktorska miała tytuł ?Ocena właściwości kosmetycznych ekstraktu z liści sierpika pięciolistnego w pielęgnacji skóry z przebarwieniami?. Celem badania była ocena fitochemiczna oraz określenie przy zastosowaniu nowoczesnych metod badań klinicznych właściwości kosmetycznych standaryzowanego na zawartość ?-arbutyny ekstraktu z liści sierpika pięciolistnego. Jak dotąd, najchętniej w wybielających preparatach kosmetycznych wykorzystywano hydrochinon. Jednakże, że względów bezpieczeństwa, w Stanach Zjednoczonych, Europie i Japonii, wprowadzono liczne ograniczenia w stosowaniu tej substancji, szczególnie w produktach do pielęgnacji twarzy. Były natomiast prace badawcze potwierdzające wybielający me-chanizm arbutyny w takich zaburzeniach barwnikowych, jak piegi, ostuda, plamy soczewitowate, czy znamiona barwnikowe. Opracowanie skutecznego produktu niwelującego przebarwienia skóry, to ciągłe wyzwanie dla kosmetologii. W laboratoriach naukowych trwają prace oceniające skuteczność różnych substancji wybielających.

Efekt pani pracy?

Badania pokazały, że stężenie ?-arbutyny, oznaczone metodą HPLC, wyizolowanej z liści sierpika pięciolistnego, wynosi 6,86 proc., co jest wartością znaczącą. Warto podkreślić, że w roztworze wodnym, na chromatografie, nie stwierdzono obecności hydrochinonu. Natomiast krem zawierający 2,5 proc. arbutyny przy aplikacji w miejscach przebarwień dwa razy dziennie przez 6-8 tygodni oka-zał się skutecznym produktem rozjaśniającym. W ocenie pacjentek biorących udział w testach kosmetologicznych (102 ochotniczki w wieku 26-55 lat) uznany został za preparat obniżający poziom melaniny, rozjaśniający przebarwienia, wyrównujący barwę skóry. Ponad 40 proc. pacjentek stwierdziło, że cel został osiągnięty. Dotyczyło to zarówno przebarwień typu melasma, jak i lentiego solaris. Ciągle dostaję listy z pytaniami, gdzie ten krem jest, gdzie go można kupić?

I co pani odpowiada?

Że nigdzie. Z badaniami aplikacyjnymi niełatwo wyjść poza pracę doktorską.

Konkurs ?Lider Nauk Farmaceutycznych? ma na celu zbliżenie nauki i przemysłu.

To bardzo cenna i bardzo potrzebna adeptom nauk farmaceutycznych inicjatywa. Życzę temu projektowi powodzenia.

Jakie plany na najbliższą przyszłość?

Habilitacja. Ale bakcyla łączenia teorii z praktyką już połknęłam.